‘czwartek’
obudziłam się o 1.00 w nocy. przez je*bany ogródek , tzn. pokrzywy nie mogę spać . poparzyło mnie to cholerstwo i ręce mnie swędzą. gorzej będzie jak mi to nie zlezie, wtedy chyba zawitam u lekarza. jest czwartek. kolejny dzień siedzenia w chacie, jakie to nudne. dzisiaj nic mi się nie chce. pogoda do dupy, chyba niskie ciśnienie. mamy maj a pogoda jak w listopadzie, gdzie tu słoneczko, +20 ? ni ma. ale ja się już do tego przyzwyczaiłam .
piszę bez sensu, wiem ale dzisiaj nie umiem logicznie myśleć i składać zdań do ‘kupy’
wczoraj się dowiedziałam czegoś fajnego dla mojego kumpla, ale dziwi mnie fakt, że już od pierwszego dnia wyznaje miłość pewnej dziewczynie (nie chodzi o mnie) . jeszcze kilka tyg. temu mówił mi, że ma wyjebane na dziewczyny a tu jednak takie cuś . no cóż, kto ich zrozumie ? ehhh. pozostaje mi tylko życzyć mu szczęścia ;p
miał być taki fajny weekend i fajnego weekendu nie będzie. popierdoliło się wszystko. chyba się nie spotkam z moim ;( no ale może stanie się CUD i będzie mógł przyjechać ale pewnie nie w tym tyg lub miesiącu . znowu będę sama w urodziny ;( fortuna kołem się toczy.
dzisiaj nie myślę pozytywnie, nie mam powodu do tego .
a jutro ta wycieczka. nie chce mi się jechać. no ale teraz to już nie ma odwrotu. heh .
xxxtakajaniewidzialnaxxx







